czwartek, 6 marca 2014

#13

Cześć :)

Ale dawno mnie tu nie było :( .... Nie miałam ostatnio weny na nic. 

Spędziłam kilka dni w na południu polski - w moich rodzinnych stronach. Miałam odpocząć, co się udało!

Niestety poza dobrym samopoczuciem przywiozłam ze sobą 

ZALĄŻKI PRZEZIĘBIENIA I 1 KG+

(Tak się kończą mamine pyszne obiadki, i pączki w ilościach niewyobrażalnych).

Kilogram jakoś przecierpię. Tu mam większą mobilizację do pilnowania się, wpadam w pewien rytm i jest dobrze...

Niestety przeziębienia (które pięknie się rozwinęło :P) tak łatwo zdzierżyć nie mogę! Nie chce się odczepić i już... Nie skutkuje nic! Domowe sposoby zawiodły, majątek zostawiony w aptece też...

Na pewno nie pomaga mi to, że moja podopieczna- panna Lilianna, również złapała jakiegoś wirusa...I tak się wzajemnie zarażamy!

Mam nadzieję że jutro obudzę się jak nowo narodzona... bo naprawdę mam już dość ciągłego pociągania nosem i nieustannego kaszlu...

Ale już nie rozczulam się nad sobą, wypiję ciepłe mleczko z miodem i uciekam spać :)

Pozdrawiam Was, Klaudia.


5 komentarzy:

  1. życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki dziewczyny! Jest już znacznie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia kochana mi pomaga grzane piwo z sokiem i ciepłe łóżko.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, łatwiej będzie mi Cie znaleźć!