wtorek, 28 października 2014

#36

Cześć :)

Ostatnio dużo moich myśli krąży wokół tematu oszczędzania, może to i śmieszne, bo jak osoba bezrobotna ma oszczędzać!

A no da się:)!  Podobno im mniej mamy, tym bardziej powinniśmy zaciskać pasa. Ja z reguły nie jestem rozrzutna, bliżej mi raczej do sknery…

Chodź wolę nazywać się osobą rozsądną, nie lubię popadać w kult marek czy logo. Uważam, że równie dobrze można np. używać kremu za 15 czy za 50 zł, a kluczem do sukcesu jest systematyczność, zresztą jak w wszystkim- odchudzaniu, ćwiczeniach, nauce czy oszczędzaniu właśnie.

Moje oszczędzanie zaczynam od 
„oszczędzania na 5-tkę”.


Polega to na tym, że wszystkie „piątki”, które powinny trafić do naszego portfela, trafiają do skarbonki! Ja moje oszczędzanie rozpoczęłam 20 października

Uważam, że jest to idealny wstęp do oszczędzania, mam nadzieję ze za rok będę mogła pochwalić się Wam ile udało mi się zaoszczędzić tym sposobem.

Oczywiście jak tylko rozpocznę (w końcu) pracę, to mam zamiar moje oszczędzanie rozszerzyć o nieco większe spektrum!

Przy okazji przypomniałam sobie o książce, którą kiedyś kupiłam i rzuciłam w kąt- „ Domowe wydatki pod kontrolą” Joanny Mróz. Na chłodne wieczory będzie jak znalazł :)

A jakie jest wasze podejście do pieniędzy, wydajecie czy gromadzicie?

Pozdrawiam Was, Klaudia.

14 komentarzy:

  1. Chyba jakoś ciągle mi ich brakuję... więc raczej jestem typem, który wydaje, a nie oszczędza. Ale chciałabym móc coś odłożyć. Pewnie by się dało, tylko już tak bywało, że odłożyłam coś do skarbonki, a później z niej wyciągałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze mnie kusiło i podbierałam! Ale teraz dam radę :D

      Usuń
  2. Ja staram się oszczędzać, ale czasem ciężko to wychodzi ;p a co chodzi o pracę, to właśnie też szukam ehh... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem to "ehh..." ile w końcu można rozsyłać cv :(

      Usuń
  3. Gromadzę jak tylko mogę, i na tyle na ile mi fundusze pozwalają :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. moja mama ma zasadę -codziennie jedną 2 wrzuca do słoiczka. tak się złożyło, że co roku rodziły jej się wnuki i właśnie 365 szt 2 zł było prezentem dla dziecka od niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super prezent! Aż szkoda by było wydać :D

      Usuń
  5. całkowicie zapomniałam o istnieniu skarbonek... teraz pomyślałam, że zamiast wydawać pieniądze na słodycze (które muszę ograniczać) będę wrzucać pieniądze do skarbonki. ciekawe ile się uzbiera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przyjęłam zasadę, ze odkładam 10% procent swoich zarobków zawsze, trzymam się tej zasady od 1,5 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym nauczyć się oszczedzania

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad, łatwiej będzie mi Cie znaleźć!